To z jednej strony jeden z najprzyjemniejszych eksperymentów, jaki można sobie wyobrazić. Z drugiej zaś przedmiotem badań był  kac, który jest zmorą ludzkości. Mieszkający w Toronto Shaughnessy Bishop-Stall, dziennikarz i literat, postanowił zbadać do zjawisko na własnej skórze. Co więcej, wydał nawet książkę zatytułowaną „Hungover: The Morning After and One Man’s Quest for the Cure”, w której opisuje swoje zmagania z kacem i zagłębia się w przyczyny tego nieprzyjemnego stanu.

Przez blisko dekadę Kanadyjczyk poddawał się szaleństwom nocy i niezliczonym ilościom alkoholu. Wszystko po to, by znaleźć najlepszą praktykę pomagającą w walce z kacem.

Warto podkreślić, że metod, które sprawdzał było sporo. Stosował zarówno te tradycyjne jak i te bardziej nowoczesne. Wszystko skrzętnie zapisywał by później wyłuskać ze swoich notatek sposoby na kaca, które okazały się najskuteczniejsze.

Najlepszy sposób na kaca

Według jego obserwacji najskuteczniejsze okazały się współczesne metody związane z suplementami diety, które są dostępne w aptekach. Organizm Bishopa-Stalla najlepiej radził sobie z kacem przy wsparciu aminokwasu N-acetylocysteiny (NAC), który ma silne działanie odtruwające i ochrania wątrąbę przed toksynami. Może też przyspieszać detoksykację organizmu. Ważne jest oczywiście, aby zażywać go rozsądnie i w niezbyt dużych dawkach. Co więcej, według Shaughnessy’ego przy NAC warto wspomóc się także witaminami B1, B6 i B12.
Autor mocno podkreśla, że walkę z kacem zaczynamy jeszcze w momencie, kiedy spożywamy alkohol.