Kilka dni temu pisałem o pięciu najfajniejszych grach planszowych, które mogą się świetnie sprawdzić jako prezenty pod choinkę. Bardzo dobrych planszówek jest jednak znacznie więcej. Oto pięć kolejnych sztos planszówek!

Terraformacja Marsa

Wymarzona pozycja dla osób, które uważają się za doświadczonych graczy i nie boją się skomplikowanych zasad czy konieczności intensywnego myślenia. Akcja „Terraformacja Marsa” toczy się w niedalekiej przyszłości, kiedy przeludnienie zmusza ludzi do opuszczenia Ziemi. Celem jest Mars, na którym trzeba najpierw stworzyć warunki niezbędne do życia. Gracze jako przedstawiciele rywalizujących ze sobą korporacji inwestuje w rozmaite projekty, gromadząc punkty zwycięstwa. Ruchy trzeba poprzedzić głębszą analizą, bo tu nic nie robi się na chybił-trafił. Rozgrywka jest długa (nawet dwie godziny), a w sprzedaży są też dodatki. Na kolejne uroczystości jak znalazł!

Gra planszowa Terraformacja Marsa

Gra planszowa „Terraformacja Marsa” dostępna jest już od 124 zł. (Fot. Materiały prasowe)

The Godfather: Imperium Corleone

Fakt, droga to gra, ale niezwykle klimatyczna. Gracz przenosi się do rzeczywistości rodem z „Ojca chrzestnego” i rywalizuje z konkurencyjnymi rodzinami mafijnymi o wpływy w mieście. Za pomocą kart stara się zarabiać na legalnej bądź nielegalnej działalności, toczyć wojny terytorialne, a nawet płaci łapówki. Wrażenie robi zwłaszcza wykonanie tej pozycji: w pudełeczku znajduje się kilka efektownych, metalowych walizeczek, ponad trzydzieści figurek, ponad sto banknotów, kilkadziesiąt różnych kart i żetonów. Sporo tego. Dwa kilo jak nic. A przecież każdy wie, że najfajniejsze są te prezenty, które dużo ważą.

Gra planszowa The Godfather

Gra planszowa „The Godfather. Imperium Corleone” dostępna jest już od 190 zł. (Fot. Materiały prasowe)

The Mind

Gra karciana. Dość nietypowa, bo kooperacyjna, co oznacza, że gracze nie tyle rywalizują ze sobą, co współpracują. Podczas zabawy zagrywają karty o liczbach od jednego do stu. Cały problem polega na tym, że karty należy wykładać w kolejności rosnącej. Nie można tym samym położyć 36-ki na 35-kę. A przecież nie wie się, co mają pozostali! Trzeba się tym samym ze współgraczami zgrać, wyczuć tempo rozgrywki, przewidzieć to, co mogą zrobić. Emocji jest naprawdę sporo. „The Mind” idealnie nadaje się na imprezę czy zwykłe spotkanie towarzyskie. Wciąga.

Gra planszowa The Mind

Gra planszowa „The Mind” dostępna jest już od 29 zł. (Fot. Materiały prasowe)

Wsiąść do pociągu: Pierwsza podróż

To gra dla młodszych graczy. Uproszczona wersja „Wsiąść do pociągu”, jednego z największych hitów ostatnich lat. Wbrew tytułowi jej celem nie jest przejażdżka pociągiem, a zajmowanie tras widocznych na planszy przy pomocy całkiem sympatycznych wagoników. Zasady gry zostały znacznie uproszczone, tak by poradziło sobie z nimi nawet sześcioletnie dziecko. Z drugiej strony dzieciaki też będą miały frajdę, bo nie jest to produkcja, w której wszystko zależy wyłącznie od szczęścia. Trzeba też ruszyć głową!

Gra planszowa Wsiąść do pociągu

Gra planszowa „Wsiąść do pociągu. Pierwsza podróż” dostępna jest już od 103 zł. (Fot. Materiały prasowe)

Zapraszamy ponownie do podziemi

Nie jest to pozycja droga ani przesadnie skomplikowana. Jej największą zaletą jest to, że bez trudu zmieści się w plecaku czy walizce, a jej zasady da się wyjaśnić w mgnieniu oka. Gracze przemierzają podziemia i stają naprzeciwko potworom. Mogą z nimi walczyć, korzystając z posiadanego przez bohatera ekwipunku, tudzież dorzucić do talii Lochu. Zmierzy się z nią osoba, która spasuje jako ostatnia. I tu pojawia się najciekawszy element rozgrywki: blef. Oszukiwanie rywali sprawia tu sporą frajdę i jest chyba najlepszą metodą na osiągnięcie sukcesu.

Gra planszowa Zapraszamy ponownie

Gra planszowa „Zapraszamy ponownie do Podziemi” dostępna jest już od 31 zł. (Fot. Materiały prasowe)

Autor jest felietonistą Sztos.pl, przetłumaczył ponad sto książek i pracował w wielu redakcjach. Prywatnie zdecydowanie bardziej wierny – ceni kino, książki, koty oraz (wyjątkowo nie na K) – gry video.