Twierdzenie to brzmi absurdalnie, co zresztą zostało skrzętnie odnotowane przez internautów, ale zdaniem Erica Rimma z Harvardu jest prawdziwe. W wywiadzie, który niedawno ukazał się w magazynie New York Times prof. Rimm twierdzi, że frytki to bomba skrobiowa. I jego zdaniem nie wpływa ona pozytywne na nasze zdrowie.

Dlatego, jeśli już musimy do naszego posiłku dorzucić frytki, warto ograniczyć ich porcję. Najlepiej do sześciu.

Co ciekawe, okazuje się, że badanie przeprowadzone przez prof. Rimma to nie jedyny tego typu eksperyment, w którym smażone ziemniaki działają na naszą niekorzyść. W 2017 roku American Jurnal of Clinical Nutrition opublikował raport z badania, które wykazało, że osoby spożywające smażone ziemniaki dwa lub trzy razy w tygodniu były bardziej zagrożone przedwczesną śmiercią niż osoby jedzące ziemniaki całkowicie surowe.


Ważnym elementem obu badań jest to, że negatywnego wpływu na ludzki organizm upatrują jedynie w smażonych ziemniakach.
Oczywiście teza ta bardzo szybko wywołała burze w mediach społecznościowych. Jak łatwo się domyślić, nie spotkała się też z aprobatą większości internautów, którzy swoje oburzenie chętnie wyrażali na Twitterze.