Fabuła filmu jest nader prosta. Młode małżeństwo kupuje drona, który okazuje się opętany przez ducha seryjnego mordercy. Aby przeżyć, będzie musiało stanąć do ciężkiego boju z zabójczym urządzeniem.

Jeżeli kogoś dziwi tego typu produkcja, to trzeba zaznaczyć, że Jordan Rubin, reżyser „The Drone”, ma już na koncie komedio-horror o nazwie „Zombiebobry” z 2014 roku. Tam tytułowe, mordercze stwory siały grozę nad jeziorem. Stąd nowa produkcja, w której ewidentnie połączono camp z nowymi technologiami, wydaje się jak najbardziej logicznym krokiem w przypadku gościa, który zaczynał swoją karierę jako stand-upowiec.

W „The Drone” grają m.in. Simon Rex („Straszny film”), Alex Essoe („Gwiazdy w oczach”), John Brotherton („Strażnicy Galaktyki”), Anita Briem („Podróż do wnętrza Ziemi”), Neil Sandilands („Zawód: Amerykanin”) i Rex Linn („Na krawędzi”). Scenarzystami filmu są Al i Jon Kaplan oraz Jordan Rubin, czyli ta sama ekipa co w przypadku wspomnianych „Zombiebobrów”.

To jeden z tych filmów, który albo będzie strasznym gniotem, albo czymś w rodzaju guilty pleasure. „The Drone” ma pojawić się jeszcze w 2019 roku.