Pierwszy film z przygodami czarnoskórego detektywa Shafta pojawił się w 1971 roku. Richard Roundtree wcielił się w tytułową postać, która otrzymała zlecenie odnalezienia porwanej córki wpływowego gangstera. Film szybko zyskał status kultowego, swoje zarobił i doczekał się jeszcze dwóch sequeli: „Wielki sukces Shafta” (1972) oraz „Shaft w Afryce” (1973). Następnie, 29 lat później Samuel L. Jackson wcielił się w Johna Shafta II, odgrywając bratanka oryginalnego bohatera.

W nadchodzącym filmie głównym bohaterem będzie Jessie T. Usher, który wciela się w syna Johna Shafta II. Choć chłopak jest prawdziwym ekspertem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, to aby odkryć prawdę o przedwczesnej śmierci swojego najlepszego przyjaciela, będzie potrzebował edukacji, którą zapewnić może mu jedynie jego ojciec. John Shaft II był nieobecny w czasach dorastania swojego syna, ale zgadza się mu pomóc w prześwietleniu zalanego heroiną Harlemu. Dołączy do nich także legendarny wuj.

Reżyserem „Shafta” jest Tim Story, który ma na koncie takie filmy „Myśl jak facet” oraz „Prawdziwą jazdę”. Scenarzystami obrazu są Alex Barnow i Kenya Barris. Oprócz Samuela L. Jakcosna, Richarda Roundtree oraz Jessie T. Ushera na ekranie zobaczymy również Alexandrę Shipp, Reginę Hall i Cliffa „Method Mana” Smitha, czyli rapera doskonale znanego z kolektywu Wu-Tang Clan.

Premiera filmu odbędzie się w amerykańskich kinach 14 czerwca 2019 roku. Miejmy nadzieję, że w Polsce też będziemy mogli obejrzeć ten nieźle zapowiadający się kryminał.