Pochodzący z RPA Musa Manzini – wykładowca i zawodowy muzyk, poddał się wycięciu guza, który rósł w jego głowie.

W trakcie trwającej 6 godzin kraniotomii Manzini nie tylko był przytomny, ale też grał na gitarze.

Na ten pomysł wpadli lekarze prowadzący przypadek Manziniego, dr. Basil Enicker i dr. Rohena Harrichandparsada. Oboje wzięli pod uwagę zawód, który wykonuje Manzini i w trosce o jego zdolności motoryczne postanowili sprawdzić, które części jego mózgu powinny zostać nienaruszone, aby nie stracił on władzy w palcach.

W tym celu, podczas operacji usuwania guza, poprosili pacjenta o granie na gitarze i przy użyciu specjalnych elektrod monitorowali, które fragmenty mózgu pracują podczas jego gry.
Dzięki temu lekarze byli w stanie wyciąć guza minimalizując przy tym uszkodzenia mózgu. Operację przeprowadzono w szpitalu im. Alberta Luthuli w Durbanie.