Naukowcy z Uniwersytetu w Loughborough potwierdzili właśnie to, co widzieliśmy od dawna – dad bod („daddy’s body”, czyli ciało tatusia) czy tzw. mięsień piwny w żadnym wypadku nie jest fajnym zjawiskiem.

„Nasze badania skupiły się na dużej grupie osób i stwierdzono, że otyłość brzuszna może wiązać się ze zmniejszeniem objętości mózgu” – powiedział autor raportu Mark Hamer z Uniwersytetu w Loughborough w Leicestershire w Anglii.

Aby dojść do takiego wniosku, naukowcy zebrali dane od niemal 10 tys. osób w postaci BMI (indeks masy ciała) i stosunku szerokości ich bioder do talii. Co więcej, każdy z uczestników badania został przeskanowany za pomocą rezonansu magnetycznego. Wyszło, że mężczyźni z piwnym brzuchem lub kobiety ze znacznie przerośniętymi boczkami mają mniej substancji szarej (wspólnie z substancją białą buduje ośrodkowy układ nerwowy) w porównaniu z osobami szczuplejszymi.

„Trzeba pogłębić badania w tej sprawie, ale być może pewnego dnia mierzenie BMI i stosunku szerokości talii do szerokości bioder pozwoli na ocenianie stanu zdrowia mózgu” – powiedział profesor Mark Hamer.

Należy wspomnieć, że naukowcy nie potrafią jeszcze powiedzieć, czy mięsień piwny bezpośrednio zmniejsza objętość mózgu, czy też ludzie z mniejszą ilością istoty szarej są bardziej skłonni do przejadania się, czy też istnieje trzeci czynnik zewnętrzny, który nie został jeszcze uwzględniony. Ale coś na pewno w tym jest, więc nawet te wstępne ustalenia mogą być dobrą motywacją dla wszystkich osób, które dostrzegają potrzebę pozbycia się zbędnego bandziocha.