Naukowcy z uniwersytetu Lund w Szwecji przeanalizowali daty i czasy 283 tys. zawałów serca, do których doszło w Szwecji od 1998 do 2013 roku. Odkryli, że najczęściej do ataków dochodzi w Wigilię o 22:00. Ryzyko wzrasta aż o 37 proc. Specjaliści uważają, że powodem tego jest stres, wściekłość, lęk i smutek. Najbardziej zagrożone są osoby powyżej 75 roku życia lub już cierpiące na cukrzycę i choroby serca.

Boże Narodzenie jest odrobinę bezpieczniejsze, bo ryzyko zawału wzrasta wówczas o 29 proc. Drugiego dnia świąt wynosi już 21 proc. W przypadku Nowego Roku jest to 20 proc.

„Wiele badań wykazało, że jakiekolwiek stresujące wydarzenie w skali krajowej zwiększa ryzyko zawału serca” – powiedział dr Christopher Kelly, kardiolog z Columbia University Medical Center.

Ponadto „silne emocje i dużo stresu zwiększają aktywność w regionie mózgu zwanym ciałem migdałowatym”, informuje z kolei Men’s Health. Ten ośrodek mózgowy „powiązany jest ze stanem zapalnym w tętnicach i ryzykiem choroby układu krążenia”.

A jak wygląda to poza samymi świętami? Liczba ataków serca wzrasta o 10 proc. w poniedziałki. Najbardziej niebezpieczna pora dnia to godzina 8:00 – częstość zawałów wzrasta wówczas aż o 60 proc. Wcale nas to nie dziwi. Co ciekawe, w przeciwieństwie do poprzednich badań, nie wykazano zwiększonego ryzyka podczas wydarzeń sportowych lub w okresie wielkanocnym. Święta świętom nierówne.