Za kilogram orzechów makadamii trzeba zapłacić grubo ponad 100 zł. Za 500 g to ok. 50-60 zł minimum. Co sprawia, że są one tak drogie? Chodzi przede wszystkim o powolny proces zbiorów. „Business Insider” przygotował krótki filmik, w którym wyjaśnia całą sprawę.

Dowiadujemy się z niego między innymi o tym, że choć istnieje dziesięć gatunków orzechów makadamia, to tylko dwa z nich są jadalne i poddawane szerszej uprawie. Potrzeba od siedmiu do dziesięciu lat, aby drzewa wyhodowały orzechy. Występują dziko w Australii, na wyspach Nowej Kaledonii i na wyspie Sulawesi. Drzewa rozmnażają się wyjątkowo ciężko.

Sposób na ich uprawianie udało się odnaleźć dopiero mieszkańcom Hawajów. Dzieje się tak, bowiem Hawaje mają idealny klimat dla tych drzew, które potrzebują dużo deszczu, bogatej gleby i ciepłej pogody, aby się rozwijać. Regiony, które nie spełniają tych wymagań, muszą importować orzechy makadamia właśnie z Hawajów oraz Afryki Południowej, Ameryki Łacińskiej lub Australii.

Jednak z racji tego, że liczba hodowców zaczęła stopniowo rosnąć, to doszło do spadku cen orzechów makadamii. Mimo wszystko nadal pozostają one jednymi z najbardziej ekskluzywnych orzechów. Można powiedzieć, że jednak są warte swojej ceny. Zawierają bowiem najwięcej  ze wszystkich orzechów tłuszczów nienasyconych, które obniżają poziom cholesterolu we krwi. Zawartość kwasów tłuszczowych w makadamii jest podobna do ich zawartości w oliwie z oliwek.

Orzechy makadamia świetnie wpływają na utrzymanie zdrowia układu nerwowego i mózgu. Zawarty w nich fosfor ma wiele istotnych funkcji, włączając w to mineralizację kości i zębów, a także właściwy proces metabolizmu, wchłaniania oraz transportu składników odżywczych. Warto również wskazać, że zawarty w nich wapń stanowi podstawowy budulec kości i zębów.

Innym walorem zdrowotnym orzechów makadamia jest wysoka zawartość flawonoidów. Zapobiegają one uszkodzeniom komórek i chronią je przed toksynami, pochodzącymi z naturalnych procesów metabolicznych oraz środowiska zewnętrznego.