Portal The Undefeated wrzucił na swojego Twittera nagranie sprzed dziesięciu lat, które samo w sobie może stanowić najlepszy komentarz do ostatnich słów LeBrona Jamesa.

– Nie chcę, by nazywano mnie najlepszym graczem w historii, bo w ten sposób okazuje się brak szacunku Wiltowi Chamberlainowi, Jerry’emu Westowi i wszystkim graczom, którzy byli wielcy przede mną i z którymi nigdy się nie zmierzyłem – powiedział dobitnie Michael Jordan w rozmowie z dziennikarzem.

– Trochę się wzdrygam, gdy słyszę określenie G.O.A.T. w moim kontekście. Jest to nawet krępujące. Nigdy nie miałem szansy zagrać przeciwko nim. Bardzo bym chciał, ale to niemożliwe. Gdy mówisz, że jestem lepszy od nich, to tylko twoja opinia. Akceptuję ją, ale gdybyśmy mnie o to spytał, nigdy bym nie powiedział, że jestem najlepszy w historii – dodał były gracz Chicago Bulls.

LeBron James poczuł się G.O.A.T.

Przypomnijmy, że w klipie do odcinka serii ESPN „More Than An Athlete”, LeBron James wspominał o tytule mistrzowskim z 2016 roku, który on i jego Cleveland Cavaliers wyszarpali Golden State Warriors pomimo przegrywania już 1–3. Zawodnik przyznał, że tak był podekscytowany tym wydarzeniem, że poczuł się najlepszym graczem w historii. Jego słowa tylko zaostrzyły od dawna trwającą dyskusję w mediach społecznościowych na temat tego, kto jest lepszy – LeBron czy Jordan. Odpowiedź tego drugiego wydaje się najlepszym rozwiązaniem sprawy związanej z najlepszym koszykarzem w historii NBA.