Pierwsza wersja Gadu-Gadu została uruchomiona w 2000 roku i w szybkim tempie zdobyła popularność wśród polskich internautów. Któż nie pamięta tego charakterystycznego okienka rozmowy, zabawnych emotikonów i tego jedynego w swoim rodzaju dźwięku wiadomości? W 2011 roku Gadu-Gadu miało 6 mln realnych użytkowników. Ale rosnąca popularność Messengera i innych komunikatorów sprawiła, że GG zostało wyparte.

Okazuje się jednak, że GG może powrócić. Spółka Englad.pl zakupiła całą platformę blisko rok temu, ale dopiero teraz poinformowała, co zamierza zrobić. Obiecują zupełnie nową odsłonę komunikatora. Poza odświeżonym wyglądem i nowymi funkcjami (np. losowe wybierane rozmówcy, wysyłanie animowanych GIF-ów oraz własnoręcznie zrobione zdjęcia), poprawione mają być jego parametry techniczne.

Agnieszka Remus, współwłaścicielka England.pl, nie ma wątpliwości, że GG posiada wiele zalet:

„Chcemy inspirować ludzi do nawiązywania nowych znajomości – ułatwia to funkcja losowania kontaktu – oraz do swobodnej i jakościowej komunikacji ze znajomymi, rodziną i kontrahentami. GG to wygodne narzędzie do porozumiewania się w każdej sytuacji i na różnych polach codziennego funkcjonowania – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. A także – do czego przykładamy bardzo dużą wagę – narzędzie bezpieczne. Rozmowy są szyfrowane i nikt poza samymi rozmówcami nie ma do nich wglądu” — powiedziała.

Nowi właściciele chcą grać na tym, czego nie oferuje Messenger, czyli na prywatności prowadzonych konwersacji. Pomysł jest dobry, ale pytanie czy na rynku zdominowanym przez Messengera lub WhatsAppa jest jeszcze miejsce na Gadu-Gadu. Nostalgia to jedno, ale trudno stwierdzić, czy internauci będą chcieli zmieniać przyzwyczajenia, które mają od lat.

Wszystkie nowości związane z GG ma poprzedzić kampania #poGGadajmy, która zostanie przeprowadzona na Facebooku, Instagramie, YouTubie i na nowym blogu GG. Komunikator można pobrać ze strony gadu-gadu.pl. Bez problemu znajdziemy go też na Androidzie i iOS. Na razie oceny nie są zbyt dobre, ale z ostatecznym werdyktem trzeba będzie poczekać aż wejdą zapowiadane nowości.