David Wilkinson i firma Ognjen Apic wpadła na świetny pomysł, który sprawia, że można wizualnie powiązać tłumaczenia z dialogami, co pozwala na przyswojenie nowego słownictwa. Darmową wtyczkę można pobrać TUTAJ. A jeśli chcecie zobaczyć, jak to działa w praktyce, to zamieszczamy wideo:

Language Learning with Netflix daje dostęp do tłumaczeń w kilkudziesięciu językach. Mamy duński, holenderski, angielski, francuski, niemiecki, włoski, norweski, portugalski, hiszpański, albański, języki z Azji czy Afryki. Narzędzie działa najlepiej jako suplement dla ludzi, którzy posiadają już jakąś podstawową wiedzę na temat danego języka. Pojawia się funkcja podświetlania słów i dopasowania poziomu do swoich umiejętności. W przypadku tego drugiego może zniknąć liczba trudniejszych wyrazów – poziom słownictwa staje się adekwatny do naszej wiedzy.

Najechanie na słowo sprawia, że wyskakuje słownik, a kliknięcie pozwala je usłyszeć. Da się też zwolnić dialog lub automatycznie wstrzymać odtwarzanie na końcu każdej linijki napisów, dzięki czemu można się słowo po słowie. Jest nawet katalog rekomendacji filmowych i serialowych, które są dobre do nauki konkretnego języka.

Wilkinson oraz Apic planują w przyszłości rozszerzyć możliwości swojej wtyczki o nowe funkcje. Ale te najprawdopodobniej będą już płatne.
Wszystko pięknie, ale jest jednak pewien szkopuł, miejmy nadzieję chwilowy. Po zainstalowaniu wtyczki spróbowaliśmy zobaczyć, jak faktycznie radzi sobie Language Learning with Netflix. Niestety pojawił się komunikat z błędem.

Oby to nie była sprawa na zasadzie „video not available in your country”. Twórcy zastrzegli, że w przypadku niektórych języków (np. perski) dostępna jest tylko ograniczona liczba materiałów edukacyjnych.

sztos.pl instagram @sztos.pl