Świeżo upieczona pani inżynier wpadła na pomysł zbudowania repliki robota dwa lata temu. Jak możemy przeczytać na stronie AGH, wtedy też powstał jego pierwszy, niewielki prototyp. Następnie po weryfikacji funkcjonalności mniejszego modelu Weronika Muszyńska przystąpiła do budowy pełnowymiarowej konstrukcji. Trwało to blisko 10 miesięcy. Sam druk poszycia robota (kuli oraz głowy) zapełnił aż 29 dni pracy drukarki 3D.

Weronika, studentka Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej, zbudowała swojego robota w ramach pracy inżynierskiej pt. „Budowa robota mobilnego BB-8 oraz implementacja oprogramowania sterującego”.

„Jest on odwzorowaniem BB-8 w skali 1:1, z mechanizmem pozwalającym mu na poruszanie się. Większość części została wydrukowana na drukarkach 3D, a Weronika dodatkowo zaprogramowała robota i stworzyła aplikację, która pozwala nim kierować” – możemy przeczytać na Facebooku Akademii.

Poznajcie Weronikę Muszyńską i jej Kolegę. Para przyszła do A-0 świętować obronę. Z tego co nam wiadomo – obronili się…

Opublikowany przez Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie Wtorek, 29 stycznia 2019

Co ciekawe, droid porusza się w identyczny sposób, co filmowy pierwowzór. Głowa robota utrzymuje się na tułowiu poprzez umieszczone w środku obu kul magnesy neodymowe. Dodatkowo na styku obu części droida konstruktorka umieściła kółka z łożyskami, które ułatwiają przemieszczanie się po kuli korpusu.

Wewnątrz robota, oprócz magnesów, znajduje się konstrukcja zapewniająca równowagę urządzenia oraz systemy sterujące. Każdy element montażowy mechanizmu został zaprojektowany oraz wydrukowany. Całość połączono dzięki użyciu prętów gwintowanych. Na wydruk 3D wszystkich części użytych w projekcie poświęcono ok. 12 kg filamentu.

W planach studentka ma jeszcze modyfikacje mechanizmu w taki sposób, aby głowa mogła poruszać się niezależnie od ruchu korpusu, a także dodanie możliwości obracania nią. W dolnej kuli przygotowane są również otwory, które czekają na dodanie do nich kolorowych diod.
Praca Weroniki Muszyńskiej to przy okazji wspaniały przykład na to, jak można połączyć pasję do inżynierii z zamiłowaniem do popkultury. Jak doskonale wiadomo, „Gwiezdne wojny” potrafią inspirować.