Mało jest sprzętów, które potrafią z niewielkiej obudowy wycisnąć potężną moc. Szukając w miarę kompaktowego głośnika o silnym dźwięku, większość pomyśli pewnie o JBL czy Bose. Przez moje ręce przewinęło się już bardzo wiele konstrukcji tych firm. Za osobistego faworyta do niedawna uważałem Bose SoundTouch 30. Tymczasem w ubiegłym miesiącu w moje ręce trafiła Ottava SC-50 i zmieniła moje postrzeganie nowoczesnych głośników.

Jak działa głośnika Ottava SC-50

Na pierwszy rzut oka Ottava wygląda podobnie do innych produktów z tej kategorii. Gabaryty, dość spora waga, duża maskownica – jest podobnie jak wszędzie. Na uwagę zasługuje jednak bardzo wysoka jakość użytych materiałów. Od eleganckiego metalowego panelu górnego, poprzez maskownicę czy przyciski sterujące. Wszystko tutaj zostało zrobione z najwyższej jakości elementów. Technics nie jest także nudnym prostopadłościanem. Urządzeniu nadano znacznie ciekawszy i nowocześniejszy kształt przypominający elipsę.

Głośnik Panasonic Technics Ottava SC-50

Ottava świetnie prezentuje się w nowoczesnych wnętrzach. (fot. materiały prasowe)

Solidna obudowa skrywa w sobie cztery głośniki JAMO. Każdy z nich odpowiada za budowanie innego fragmentu sceny muzycznej. Standardowo dwa z nich odpowiadają za kanał lewy i prawy, trzeci buduje środek sceny, a czwarty jest odpowiedzialny za generowanie tonów niskich. Na górnym panelu umieszczono niewielki ekranik pokazujący tryb pracy. W tylnej części urządzenia ukryto kilka złącz, w tym optyczne, RJ-45, USB czy mini jack.

Jak podłączyć i skonfigurować głośnik Ottava

I tu zaczynają się schody. To chyba najdłużej podłączany przeze mnie głośnik do domowej sieci Wi-Fi. Męczyłem się dobre 30 minut, wierząc, że instrukcja obsługi poprowadzi mnie za rączkę. Nie poprowadziła. Ani próba podłączenia za pomocą wbudowanego asystenta Google, ani za pomocą dedykowanej aplikacji z AppStore nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Ratunkiem było początkowe podłączenie Ottavy kablem, a na późniejszym etapie skorzystanie z funkcji parowania przez przycisk WPS.

Aplikacja Technics również nie raczyła współpracować z urządzeniem. Skąd te problemy? Otrzymałem do testów urządzenie, które najprawdopodobniej nie ma wgranej finalnej wersji oprogramowania. Technics udostępnił mi też zupełnie nową wersję swojej aplikacji, która pewnie niebawem będzie dostępna w AppStore i sklepie Play, a która już w pełni zgodna jest z najnowszą Ottavą.

Co jednak nerwów straciłem, to moje. Gdybym miał jakieś włosy na głowie, to bym rwał je równo. Mam niestety jeden, ostatni… pamiątek z młodości się nie rusza (nawet po Technicsie).

Ottava SC-50

Ottava SC-50 z pewnością zachwyca dizajnem. (fot. materiały prasowe)

Jak osiągnąć idealną jakość dźwięku?

W Ottavie S SC-50 producent zainstalował rozwiązanie znane ze znacznie bardziej zaawansowanych systemów kina domowego. Głośnik posiada wbudowany mikrofon, dzięki którym dopasowuje swoje parametry do otoczenia, w którym pracuje. Generując serię dźwięków testowych, mierzy opóźnienia i odbicia. Następnie, na podstawie zebranych danych odpowiednio koryguje swoje ustawienia. W tej klasie głośników to niezmiernie rzadkie rozwiązanie. A szkoda, bo gdzie nie ustawimy Ottavy, tak po kilkunastosekundowej konfiguracji gra ona po prostu perfekcyjnie.

Scena dźwiękowa budowana przez głośnik Technicsa jest jedną z najlepszych, jakie miałem okazję do tej pory słyszeć.

Dzięki wiedzy o pomieszczeniu, każdy z czterech głośników pracuje w odpowiedniej konfiguracji, dostarczając do naszych uszu perfekcyjny dźwięk. A ten jest pełny detali, ze świetnie wyważonym środkiem i wyjątkowo mocnym basem. Co więcej, moc niskich tonów jest tak duża, że przy wyższych poziomach głośności konieczne jest użycie aplikacji i ich redukcja. Nie dlatego że wpływają na czytelność sceny dźwiękowej, ale dlatego że stają się zbyt uciążliwe i mocne.

Niestety i tutaj Technics musi nieco poprawić aplikację, aby móc wyciąć basy w jeszcze większym stopniu. Górne rejestry bogate są w detale i szczegóły pozwalając całkowicie zanurzyć się w dźwięk jak w miniaturowej sali koncertowej. W każdym dźwięku widać kunszt inżynierów Technicsa i słuch prezesa firmy – pani Michiko Ogawy, znanej pianistki i wokalistki jazzowej, która osobiście zatwierdza każde urządzenie. Jedyne do czego można mieć krytyczną uwagę, to zbyt mocno ustawiony fabrycznie poziom tonów niskich. Poza tym – absolutna perfekcja.

Ottava SC-50

Ottava SC-50 na pewno wyróżnia się dizajnem. (fot. materiały prasowe)

Warto dodać jeszcze słowo o głośności Ottavy. W salonie około 30 m. kw. w codziennych warunkach nie osiągnie się więcej niż 25–30% możliwości głośnika. Przy imprezie – i to z przytupem – można uzyskać  do 50%. Aby sprawdzić, jak gra głośnik na pełnej mocy, musiałem wynieść urządzenie z mieszkania. Nie miałem ochoty na kolejkę sąsiadów pod drzwiami z awanturą o potworny hałas. Ottava SC-50 bez problemu nagłośniła ponad 150 metrowe biuro, a nawet nie musiała pracować z pełną mocą.

To co? Kupować czy nie?

Technics Ottava S SC-50 to jeden z najlepszych głośników domowych dostępnych dziś na rynku. Perfekcyjna wprost jakość dźwięku, potężna moc i wbudowane funkcje autokalibracji sprawiają, że dziś to mój faworyt w kategorii niewielkich systemów audio do domu.

Cieniem kładzie się konfiguracja, co pewnie zostanie niebawem poprawione oraz trudność z opanowaniem momentami zbyt wysokiego poziomu tonów niskich. Jeśli jednak szukasz głośnika klasy premium, Ottava jest zdecydowanie dla ciebie.

Cena w okolicach 3 tys. zł jest dość zbliżona do konkurencyjnych produktów. Natomiast oferowane możliwości – jak choćby wbudowany asystent Google – są miłym dodatkiem. Czego mi na pewno zabrakło? Wbudowanej w urządzenie natywnej aplikacji Spotify.

 

Autor jest felietonistą Sztos.pl, maniakiem technologii, butów i mobilnej fotografii. Stara się nigdy nie jeść na czczo. Jarka znajdziecie na Instagramie @dexterek